Żeby udzielić skutecznego wsparcia menadżerowi, trzeba dobrze znać i rozumieć realia, w których funkcjonuje. Z drugiej strony należy znać i rozumieć mechanizmy psychologiczne, które determinują jego zachowania. A zatem: osoba z dużym doświadczeniem w biznesie bez przygotowania psychologicznego albo doświadczony psycholog bez praktyki w biznesie nie mogą skutecznie pomagać. Czy to prawda?

Przede wszystkim warto zdać sobie sprawę, że większość dylematów menadżer rozwiązuje dzięki ludziom, którzy nigdy nie zamierzali zajmować się pomaganiem ani wspieraniem w rozwoju. To jego podopieczni, przełożeni, koledzy na równorzędnych stanowiskach, znajomi, przyjaciele, małżonkowie a nawet dzieci. Czasami nie potrzebna jest nawet rozmowa – wystarczy poddana refleksji obserwacja innej osoby w działaniu. W tym wypadku sam fakt pozostawania w relacji sprawia, że się rozwijamy.

Jakie są więc warunki profesjonalnego wsparcia? Z mojej praktyki biznesowej i osobistej wynika, że żadna głębsza zmiana nie zajdzie bez odrobiny zaufania. Zaufania do innej osoby i zaufania do siebie. Wiara w dobre intencje i mądrość innych osób wynikająca z wiary we własną moc dają największą szansę, że wieloletnie doświadczenie i certyfikaty na coś się przydadzą. Zmian nie wprowadza się tylko za pomocą wyuczonych na studiach czy w toku pracy zawodowej procedur, ale przede wszystkim w procesie współpracy budującej zaufanie.